Logo

dziennik
 
email-icon
 
bip logo
 
biblio
BIBLIOTEKA NA FB
 
 
SRzPU
 
czworeczka
 
"ach lubelskie jakie cudne, gdzie jest taki drugi kraj"
Wpisany przez Administrator
poniedziałek, 01 czerwca 2015 10:06

    Foto 06W maju uczniowie klas I A, I B i III B podziwiali piękne zakątki Lubelszczyzny.

     Zamek w Janowcu to renesansowa budowla z I połowy XVI wieku. Jego budowę rozpoczął Mikołaj Firlej, późniejszy starosta kazimierski. Był wspaniałą renesansową rezydencją magnacką. Choć do dziś zachował się jedynie we fragmentach to wciąż zachwyca dostojnym pięknem. Posiada charakterystyczne wyłącznie dla siebie w okolicy elementy barokowe oraz rokokowe.


Obiekt był kilkukrotnie rozbudowywany do XVIII wieku, a z jego powstaniem należy łączyć takie wybitne nazwiska, jak Santi Gucci Fiorentino, Giovanni Battista Falconi i Tylman z Gameren. Zamek w Janowcu przez długie lata był siedzibą magnackich rodów Firlejów, Tarłów oraz Lubomirskich. Nieopodal zamku znajduje się dwór wraz z budynkami gospodarczymi przeniesiony tu z miejscowości Moniaki. W środku możemy oglądnąć w pełni wyposażoną siedzibę ziemiańską z XVIII w. Także spichlerz został zagospodarowany i prezentowana jest w nim ekspozycja etnograficzna.

     Wielkie malownicze ruiny janowieckiego zamku (budowla ma 732 m2 powierzchni) z charakterystycznymi pasami na budynku bramnym stoją na szczycie wysokiej skarpy nad Wisłą.

     Po okresie zniszczeń szwedzkich zamek stał się piękniejszy niż kiedykolwiek wcześniej. Lubomirscy w odbudowę włożyli ogromne środki chcąc uczynić z niego reprezentacyjną siedzibę jednej z gałęzi rodu. Zwieźli więc do Janowca piękne meble, liczne obrazy, kryształy, brązy, zakupili gabinet numizmatyczny i bibliotekę złożoną z kilku tysięcy tomów. Ponad 100 komnat zostało wyposażonych i ozdobionych z gustownym przepychem. W zamku gościli królowie i książęta. Pojawił się też August II Mocny, wyjątkowo w polskim stroju. Uczta jaką wydano na jego cześć przerosła jego najśmielsze oczekiwania. Podobno powtarzał do Antoniego Lubomirskiego "Schoen, sehr schoen Lieber Prinz" i nie chcąc się z nim rozstawać poprosił o odprowadzenie do samej Warszawy.

       Z trzech stron otacza je naturalny wąwóz i stromizna. Dostęp jest tylko od wschodu i tam też wzniesiono Wielką Basteję i wykopano fosę. Sam budynek bramny również posiada cechy bastei, a początkowo na jego piętrze mieściła się kaplica. Dwie okrągłe, narożne baszty chroniły zamek od wschodu i zachodu. Od północy poza linię pierwotnych murów wystaje prostokątny budynek wybudowany dla służby.
Wnętrze zamku zostało przez wieki bardzo mocno zniszczone dlatego też zamek od wielu lat jest w remoncie, jednakże dużą część udostępniono zwiedzającym. Odrestaurowano już budynek przy elewacji północnej oraz skrzydło wschodnie z krużgankami.
Schody w skrzydle wschodnim umożliwiają wejście na trzecie piętro skąd rozciąga się wspaniały widok na okolicę. Z góry dobrze widać pierwotny podział zamku na dwie części: zachodnią czeladną z małym dziedzińcem i rycerską z wielkim dziedzińcem. Oddziela je zrujnowany dziś budynek drugiej zamkowej kaplicy wzniesionej przez Lubomirskich nad obrosłą legendami dawną studnią. Poniżej, skręcając w lewo w kierunku budynku bramnego przechodzi się do dawnej sali rycerskiej a obecnie tarasu widokowego a idąc w prawo widzimy wnętrze bastei.

     Kolejny punkt wycieczki to park w Puławach .

    Od 1731 r. Puławy przechodzą pod władanie rodu Czartoryskich. Izabella z Flemingów Czartoryska rozpoczyna kształtowanie Ogrodu w stylu angielskim. Podłożem fascynacji księżnej "ogrodami angielskimi" były zarówno liczne podróże po Anglii i Szkocji jak i sytuacja polityczna oraz zniszczenia Puław. Z pomocą James'a Savage'a - ogrodnika wcześniej przywiezionego z Anglii, zakłada ogród w zupełnie nowym stylu romantyczno-krajobrazowym. Ogród Puławski jest unikalnym tworem wykonanym przez teoretyka i praktyka w jednej osobie.

   Kazimierz Dolny - miejscowość ta jest położona w środkowym biegu Wisły, na zachodnim skraju Wyżyny Lubelskiej. To urocze miasteczko o zabytkowym rozplanowaniu urbanistycznym i renesansowej zabudowie ma ugruntowaną pozycję na turystycznej mapie Polski. Szczególnie upodobali sobie Kazimierz artyści, którzy współtworzą jego niezwykłą atmosferę. Śladów przeszłości jest tu wiele - od skamieniałych amonitów przez zamek Kazimierza Wielkiego i kościół farny po urokliwe domy. Brzegi Wisły zachęcają do spacerów.
Kazimierz, nazywany Małym Gdańskiem, leżał na szlaku handlowym z Małopolski nad Bałtyk. Złoty wiek miasta rozpoczął się w czasach Jagiellonów i trwał aż do połowy XVII w. Na nabrzeżu Wisły zbudowano wówczas port i ok. 60 spichlerzy. Czasy świetności zakończył potop szwedzki. Już pod koniec XVIII w. podupadłą mieściną zainteresowali się artyści. W 1923 r. Tadeusz Pruszkowski, profesor Szkoły Sztuk Pięknych w Warszawie, zorganizował tu pierwszy plener malarski i rozpoczął się okres wielkiej popularności Kazimierza w środowisku artystycznym, który trwa do dziś.

    Na koniec na chwilę wstąpiliśmy do Nałęczowa

Foto_01Foto_02Foto_03Foto_04Foto_05Foto_06Foto_07Foto_08Foto_09Foto_10Foto_11Foto_12

 
© 2008 - 2018 Publiczna Szkoła Podstawowa nr4 w Krasnymstawie
Wszelkie prawa zastrzeżone